Aktywności

CCS przy elektrowniach węglowych w Polsce – za i przeciw

Start Fora Nowa technologia Carbon Capture and Storage (CCS) CCS przy elektrowniach węglowych w Polsce – za i przeciw

  • Temat jest pusty.
  • Autor
    Posty
  • Marek
    Marek

    CCS (Carbon Capture and Storage) przy elektrowniach węglowych to technologia, która wychwyca CO2 ze spalin i składuje go pod ziemią. Koszt jest ogromny – podnosi cenę energii o 40-80%. Dla Polski, gdzie węgiel ma się utrzymać w miksie do 2040, CCS mógłby być sposobem na przedłużenie jego żywotności.

    Ale czy to sensowne ekonomicznie? Czy nie lepiej te pieniądze zainwestować w OZE lub EJ? Jakie są rzeczywiście działające instalacje CCS w elektroenergetyce na świecie?

    Aktywista
    Aktywista

    CCS przy węglu to dla mnie pułapka technologiczna. Koszt: +40-80% do ceny energii z węgla. Sprawność elektrowni spada o 10-15% (bo oddzielanie CO2 pochłania energię). Dostępne geologiczne składowisko CO2 w Polsce: potencjalnie w Basenie Bałtyckim lub strukturach solankowych w Wielkopolsce, ale niezweryfikowane. I kluczowe: nawet z CCS węgiel nie jest zero-emisyjny – wydobycie i transport emitują metan. To lepsza wersja złego rozwiązania, nie prawdziwe rozwiązanie.

    Jan Polska
    Jan Polska

    Nie odrzucajmy CCS zbyt szybko. W przemyśle cementowym i stalowym – emisje CO2 są nieuniknione nawet przy pełnej elektryfikacji (emisje procesowe). Tam CCS jest koniecznością, nie opcją. Polska ma znaczący przemysł stalowy i cementowy. LAFARGE w Małogoszczu planuje pilotaż CCS przy cementowni – pierwszy taki projekt w Polsce. Dla tych sektorów CCS jest niezbędny i powinien być finansowany z CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism). To inne zastosowanie niż przy elektrowniach węglowych.

Musisz być zalogowany, aby odpowiedzieć na ten temat.

Up