Start › Fora › Elektrownia atomowa w Polsce › Koszty budowy EJ – dlaczego wszystkie projekty są droższe niż planowano?
- Temat jest pusty.
-
AutorPosty
-
Marek
Marek 2 lutego 2026 o 17:30Historia energetyki jądrowej pełna jest przykładów ogromnych przekroczeń budżetowych: Flamanville we Francji, Hinkley Point C w UK, Vogtle w USA. Dlaczego tak się dzieje? Czy Polska może coś zrobić inaczej, żeby uniknąć tego losu?
Moje pytanie brzmi konkretnie: jaki budżet rząd oficjalnie planuje na budowę 6 bloków o łącznej mocy 6-9 GW i jak ta kwota ma się do rzeczywistości w innych krajach budujących EJ w podobnym czasie?
Jan Polska
Jan Polska 10 lutego 2026 o 13:00Przekroczenia budżetu w EJ wynikają z kilku czynników: długi czas budowy (każdy rok to koszty finansowania + inflacja), unikalne wymagania regulacyjne w każdym kraju, brak standaryzacji (każda EJ to prawie indywidualny projekt), utrata know-how między projektami (przerwa 20 lat w budowach w Europie = brak doświadczonej kadry). Remedium: seria reaktorów na tym samym projekcie w tym samym kraju. Polska powinna budować 6 bloków, nie 1-2.
Jan95
Jan95 16 lutego 2026 o 11:50Ciekawa analiza OECD: LCOE (Levelized Cost of Energy) dla EJ to 60-130 $/MWh przy założeniu 60-letniego cyklu życia. Farmy wiatrowe offshore: 80-120 $/MWh. PV utility-scale: 40-60 $/MWh. EJ nie jest najtańsza, ale jest stabilna i sterowalna. Problem: te 60-130 $/MWh zakłada budowę na czas i w budżecie. Hinkley Point C wychodzi na ponad 200 $/MWh. To drastycznie zmienia rachunek i sprawia, że OZE + magazyny mogą być tańsze.
-
AutorPosty
Musisz być zalogowany, aby odpowiedzieć na ten temat.